Kto nas odwiedził :)

O nas
Tylko i aż - przyjaciele
od kilku lat - na jeszcze dłużej.
Odważni, szczerzy, jedyni w swoim rodzaju.

Inni

Oni
Parzydełko
Zimbabwe
Jakiskretyn
Sosunia :)
Wszystko będzie dobrze :)
Cukrowy Elf
Blog z Ugandy
Bo nadzieja :)
Afroo
Aga
Hazel Eyed Girl
Ichtios
Kareena
Fotoblog Glorii

Jego miejsca
S. Michalkiewicz Kontrowersyjny; mój idol felietonowania
Sabaton Moja najukochańsza kapela :)

Jej miejsca
Pytania wierne...
i niewierne ;)
x. Rafał
"chcesz być szczęśliwy..." ;)
Switchfoot
Moja najukochańsza kapela :)
Szymon H. :)
Ciekawy człowiek, niezły dziennikarz


To, co było...
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec








*****
design by
malowanyblog

*****
image by thaUrban
from deviantart.com






Zgadnij moje myśli. Przecież umiesz.

04:08
Julia, czy ty jesteś w stanie przekonać faceta, który ciebie nie kocha, żeby ciebie pokochał?

Roześmiałam się. I to nie z radości.
(...). Nie, nie jestem.

Zastanawiam się tylko, co wtedy zauważył w moich oczach.

Jotka 2009-11-15 21:36:41
skomentuj (9)


Skończyło się

...dobre. Zaczęła się jesień; na dobre.


Tak jak co roku, a właściwie co pół
na pasakudneym przedzimiu
wrócił mój przyjaciel- ból
by nie puścić, nie poluźnić
braterskiego uścisku.
Tak, jak co roku, a właściwie co pół.

Pseudo-wiersz, spłodzony dziś, 25.10.2009. (nawiasem mówiąc mój pierwszy w zyciu liryk pozaszkolny)


Za, hmmm... Po zaproszeniu Wszystko Bedzie Dobrze typuje swoje czwórki:

4 miejsca, w których mieszkałem:
-Zamość
-Wierzba
-Barchaczów
-nad Soliną

4 miejsca, do których lubię wracać:
-zielone wzgórza
-Barchaczów
-Skokówka
-stare magazyny na rogatkach

4 ulubione potrawy:
-domowy kotlet mielony z ziemniakami i czerwonymi buraczkami, na gorąco i na zimno
-kanapka szkolna (ta, co się najmniej przydaje w życiu;)
-Frytki ze skrzydełkami kurczaka a`la motel Polak
-Ziemniaki w talarki (ogólnie wszystko co z ziemniaków)

4 znienawidzone potrawy:
-Golonka
-Galareta
-Boczek
-Majonez (nie wiem czy to się kwalifikuje do potraw;)

4 pasje:
-Historia
-Broń
-ASG
-Rower

4 miejsca, które chętnie bym zwiedził, gdybym miał możliwość:
-Muzeum Broni Pancernej w Kubince pod Moskwą
-Patton Museum w Fort Worth
-Imperial War Museum w Londynie
-Rzym

4 ulubione seriale, programy:
-M*A*S*H
-JAG- Wosjkowe Biuro Śledcze
-Boso przez świat
-McGyver xD

4 miejsca pracy:
-pole
-budowa
-motel
-brak


4 rzeczy, które chciałbym zrobić, przeżyć:
-zachować przyjaźń na zawsze
-wygrać wybory prezydenckie i zrobić porządek w tym państwie i na świcie= zmienić mentalność ludzi
-dowiedzieć się wszystkiego o II WŚ
-dosiąść, posiąść, przestrzelać historyczne modele sprzętu i uzbrojenia

4 ulubione filmy:
-Band of Brothers
-Rambo
-Midway
-Byliśmy żołnierzami

4 ulubionych wykonawców muzycznych:
-Sabaton
-Queen
-Rosiewicz
-reszta xD

4 ulubione pozycje literackie:
-HMS Ulisses; Alistar MacLean
-Trapp; Brian Callison
-Czterologia Wiktora Suworowa
-Cienka czerwona linia; James Jones

4 rzeczy, które robię po wejściu do internetu:
-poczta
-blog
-lubelskie forum fanów ASG
-Demotywatory.pl


GrzeHu

2009-10-24 16:02:35
skomentuj (10)


Ktoś...

.... tu, za przeproszeniem, zdurniał.

Synod luterańskiego Kościoła Szwecji zgodził się większością 70 proc. głosów na małżeństwa homoseksualne.
(żr.: wp.pl)

(...) mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
(Rz 1, 26-27)

A myślałam, że słuchamy tego samego Boga.

Jotka
2009-10-22 18:25:13
skomentuj (12)


Po pielgrzymce maturzystów.

Delikatnie, z cichym trzaskiem pękająca skorupka jajka, spod której wychodzi życie,
Pęcherzyk powietrza pękający na tle słońca.
Pękający - ale nie niszczący się. Raczej - otwierający się? Pokonujący bariery?

i śpiewam, śpiewam, śpiewam głośno, nie ważne, że nie umiem

cały czas jest mix, bo choroba obecna. ale na pierwszy plan wysuwa się co innego. Kto inny.

Pan mój, Bóg mój, Jezus Chrystus.

Jotka

2009-10-18 16:24:29
skomentuj (5)


To jednak przykre, że...

... dziewczyna musi (?) martwić się o to z kim pójdzie na studniówkę.
Dlaczego? Gdyż ta dziewczyna jest w 80% przekonana, że nikt jej nie zaprosi. I że sama musi myśleć, zastanawiać się i uganiać za facetami.
Nie chcę tu wrzucać panu W., który odmówił mojej czysto koleżeńskiej propozycji. Jego decyzja, oboje wiemy, czym spowodowana.

Mimo wszystko jest mi przykro, że muszę się martwić o partnera na ten wieczór, przeszukiwać konta na nk i zastanawiać się jakim cudem z kimś się umówić, poznać i dopiero wtedy zadecydować, czy chcę z nim iść.

Choć ma to w sobie ekscytującą nutkę.


***

Coraz bardziej potrzebuję męskich ramion.

Jotka 2009-10-06 18:37:59
skomentuj (19)


Miaaaał! Miiiiaaaaaaałłłłłłł!!!

Alex się drze za moim uchem, boi się bo wysoko jak dla kotka o wielkości mojej dłoni. Malutkie zwierzątko pół-pers-pół-dachowiec. Same śliczności:) Nie wiem co się z Nicponiem zrobi, ale to kwestia przyszłości.

Czytam i kuję, wszystko co leci, żeby tylko dostać si e na japiękniejszy kierunek- Histoaia Wojen i Wojskowości na UW. Cel- namierzony, pocisk odpalony xD

Za oknem leje deszcz, ale ja przecieżi tak nie wyjdę :)

W sądzie poszło dobrze, choć przydługo. Dostał 8 miesięcy i 100 zł odszkodowania. Mało, ale i to się przyda xD Teraz czekam na druga rozprawe, bo "bijących" było dwóch, jeden się nie stawił.

Tylko dostanę tą kasę i kupuje metalowy korpus do karabinka i wymieniam bebechy. Potem klękajcie narody! :D

Btw. Sum 41- Speak of the devil i Jester

Zahistoriowany;
Przytulony do miękkiego kociaka;
Zasłuchany w Sum41:
GrzeHu




. 2009-10-01 16:08:57
skomentuj (7)


No i dobrze jest.

Wiecie co? Ciężko jest mi tak zwyczajnie powiedzieć: "dobrze jest".
Ale dzisiaj mówię. Bo nie da się inaczej. Nie kłamię przecież.

Odkopałam stare opowiadania, mocno stare, z czasów kiedy miałam 12, 13 lat... sprzed choroby. I przypomniałam sobie siebie.
I może nawet uda mi się siebie polubić. Wszystko zmierza w tym kierunku.

I prezenty od Boga. Małe i większe. Spowiedź. Niedziela - prośby wiernych zlewały się z tym, o czym myślałam przez ostatnie tygodnie. Przypadek? Nie. Nie ma przypadków.

Jotka 2009-09-21 20:43:18
skomentuj (12)


:)

Cicho.

Spokojnie.

Pracowicie.

Chcę już tak zawsze żyć.


Grzehu

. 2009-09-16 19:08:45
skomentuj (7)


Switchfoot is my mirror.

Wczoraj zaciesz. Do późna. Dzisiaj w szkole resztki zacieszu.

A potem...

as my reflection passed I hated what I saw

Cytat ze Switchfoota.
Hated to jednak za mocne słowo. I'm just frightened.

Jotka 2009-09-11 13:36:08
skomentuj (8)


Nerw trzygłowy

   Jotka tu o swoich moralnych i życiowych rozterkach pisze, ja nie wiem nic (o zgrozo! Nie być na bierząco, to jest źle...) bo nie mam łącza. I spotyka mnie seria zaskoczeń, jak zwykle.

    Jotko, chyba coś mi chodzi po głowie, ino echo sie rozchodzi w przestrzeni międzyusznej:)

   To ja może chwilkę o sobie, co?
   Gdzieś daleko, no może nie tak bardzo, jest w lesie oipuszczony PGR Kaznów. ?Miejsce urokliwe dla airtsoftowca i weekendowego wojownika, jakim niewątpliwie jestem. Po długiej i męczącej drodze (Ł. i Z....) i godzinie przygotowań do walki, wyposażony w nową broń stanąłem do walki z okrzykiem (miscusi, należałem do Hezbollahu, stylizacja musiała być) "Allah akhbar!" na ustach, przeciwko niewiernym NATO-wcom, na malowniczych (w mojej imaginacji) wzgórzach Golan. Walka trwała 5 godzin. Wiele padło trupów, wielu zniesiono rannych. Najbardziej zainispirowała mnie walka w okopach- ciasne, niskie, brudne, pod ciężkim ostrzałem. Już samo dostanie się do nich było sztuką. Doookoła huk granatów i jazgot automatów. Moja M733 pluła też dzielnie, tak, że zbanowała co najmniej 4 Niebieskie Hełmy. Sam dostałem 3 razy, w tym raz granatem. 
   Brudny i radośnie zmorrrdowany powróciłęm do kochanej historii, polskiego, rosyjskiego, łaciny i całej reszty szkolnych przyjemności. Wspomnień wystarczy do kolejnego zlotu:)

   Radość zmąciły wieści od Jotki, A., brak G. i W. na zlocie.

   Salutuje Wam
   Zmęczony i rozłamany;
   Czekający;
   Zatroskany, acz optymistyczny:
   Grzehu


. 2009-09-07 20:49:46
skomentuj (6)


Zebrało mi się.

Zakochałam się.
Jak to czasem bywa, póki co nieszczęśliwie.

Kiedyś umiałabym zrobić z tego tragedię.
Potem przestałam umieć.
Może trzeba nauczyć się na nowo przeżywać swoje emocje?

Nawet wiersz napisałam ^^. Fragment:
nic nie poradzę na to że już wiem
dlaczego mogę się w tobie zakochać
i czego mam się w tobie bać

Całości nie mogę tutaj napisać, bo sprawa stałaby się dla niektórych zbyt oczywista.

W głośnikach: Czesław Śpiewa - Wesoły Kapelusz.

Jotka 2009-09-05 23:05:14
skomentuj (10)


Z zakurzoną twarzą.

Jestem załamana.

I przyznaję się do tego załamania tak otwarcie, jak jeszcze chyba nigdy wcześniej.

Klik
Jotka 2009-09-03 20:57:14
skomentuj (6)


Witam wszystkich radiosłuchaczy, Grzegorz...

   Czyli kolejna audycja. Na szczęście mogę pisać przy obróbce.

   Pisałem tu, ba! w ogóle byłem tu już dawno, daaaawno temu. To przez wyjazd, awarię grafiki w komputerze, i tego, że nie wiedziałęm trochę o czym pisac, tyle się działo. :):)

   Nie spodziewałem się, że nas Soliną jest tak pięknie! Wręcz hipnotyzująco! Boję się wody w ilościach większych niż w wannie, a tu spokojnie pływałem canoe i rowerem wodnym xD Gdzie sens, gdzie logika? :)) Tak na dobrą sprawę najbardziej podobały mi się wiatraki przy drodze przed Sanokiem. Mógłbym godzinami siedzieć przed nimi i gapic sie na nie z dziwnym uśmiechem na twarzy. Te kilkunastumetrowe, powoli, wręcz majestatycznie obracające się płaty na tle zachodzącego krwawoczerwono, na pogodę, słońca...

   Na campingu były fajne panny, lecz szybko uciekły. Widziały w sumie tylko moich, przystojniejszych niźli ja, przyjaciół, pozostawałem zawsze poza kręgiem światła, bo trzymałęm latarkę ;p Więc opcja, że się mnie przeraziły odpada xD Poza tym, w deszczowe dni oglądalismy świetny serial- Dexter. Polecam, gra aktorska jest na bardzo wysokim poziomie, a fabuła i bohaterowie- ciekawi.

   Jak tak dalej pójdzie jak teraz to będę żył samym powietrzem. Nie jem nic, za to w ruchu jestem non stop., Rzucam się po całym mieście i poza nim, nie oszczędzającv się. Korzystam na maxa:D:D:D Tak więc małe barbakju osiemnastoke jutro! :D

   Jeśli nie w głośnikach, to gdzies w głębi duszy gra- Lenka- The show. Kiedyś nie lubiłem, lecz teraz nabrałem sympatii:) Nie tylko dlatego, że ona jest całkiem dorzecznej urody xD, a i tekst jest całkiem okejaśny :D "Jest w tym jakieś hipnotyzujące piękno", nie uważasz droga Jotko?;>

   Jak w "Wind of Change" Scorpionsów- okres przemyśleń i konstruktywnych zmian na skutek zdroworozsądkowych wniosków. Jestem zadowolony z życia:) Między innymi zkończyłem zwodzić 15-latkę, rzuciłem palenie papierosów (sięgam czasem po ukochaną, odprężającą fajkę;) i ograniczyłem spożycie piwa jasnego pełnego. Uznałem, może na wyrost, ale pod wpływam słów Kogoś, że jestem zbyt wyjątkowy by truć się tym masowo produkowanym paskudztwem.

   Wyjątkowy;
   Jedyny;
   Indywidualna część historii świata:)
   Ja, Grzegorz "Grzehu"
   xD
   Coby nie było- serdecznie wszystkich pozdrawiam:)


.

2009-08-28 19:55:09
skomentuj (5)


Silence.

Ostatnio na naszym blogu cisza. Mało notek. Bywa ;)

Grzesiek pojechał ku uroczym nadsolińskim krajobrazom (prawda, Robert, że uroczym? ;)). A jutro ma urodziny, więc zostawcie mu jakieś miłe słówka w komentarzach, jak wróci, to się ucieszy :D.

Co u mnie? Spokojnie. Zmiana - ustalenie sobie planu dnia. Nawet teraz, na wakacjach. Wstawanie o 7, sen od 22. Rzecz raczej u mnie niespotykana, zwłaszcza w czasie wolnym - uwielbiam rano spać i siedzieć w nocy. Ale kiedy wstaje się wcześniej, jakoś łatwiej jest ogarnąć dzień. Wypełnić plan. Zrobić wiele ważnych rzeczy. Choć nie jest to łatwe...

Kiedy strasznie nie chce mi się wstać, pomaga mi myśl: jeśli wstaniesz, pokonasz swój egoizm.

I myśli o studiach. Już niemal na pewno stolica. Heh, piszę na pewno... w planach na pewno, w życiu - zobaczymy za rok.
Być może niedługo czeka mnie dyskusja na temat uczelni. Dyskusja trudna, boję się jej. Bo wiem, że druga strona ma racjonalne argumenty, a ja... ja mam tylko uczucia. I doświadczenie z trudów w liceum.

Jotka 2009-08-20 19:55:24
skomentuj (17)


In scirpo nodum quaerim

czyli- szukam sęka w trzcinie. Tja, ale mądrość;p

   Czuję się ostatnio zagubiony. może to jednak za mocne słowo. No, powiedzmy bardzo roztargniony, tak, że gubię się w biegu wydarzeń, nie łapię tego logicznego ciągu przyczynowo- skutkowego. Ale teraz mi to nie przeszkadza.

   Czuliście się kiedys skrzywdzeni dogłębnie i niezasłużenie ze strony najblizszej rodziny? Tak, jakby ktoś, mówiąc potocznie, dał wam w mordę i poprawił z drugiej strony? niestety, moja ukochana rodzina nie pozwala, był nie zaznał w życiu najróżniejszych, nawet takich "przyjemności". Badna obłudników grzebie mi w telefonie, z uwzględieniem skrzynki odbiorczej. I potem się tego wypiera. No bo jak to grzeczna córusia może bratu grzebać w telefonie? :/

   Nie ma niczego nudniejszego niż "Noce i dnie"... Pocieszam się więc Trappem xD

   Nie lubię, kiedy się szarga tradycję, kiedy osoądzają ją politycy, których nienawidzę. Mówię o (p)osłance J.S. i jej znajomych szydzących z krzyży i kapliczek przy drogach.

   W głośnikach soundtrack z Frontlines- Fuel of War. Niestety ogłosiła bunt i nie chce mi chodzić na pc.

   ciśnienie zmienne, pogoda rózna, a mnie trafia, bo jestem meteopatą. Mam ochotę posłuchac słów piosenki "Suicide is painless" (to ta nutka z serialu i filmu M*A*S*H)...

   Poszukaje kupca na karabin L96A1z pełnymi dodatkami! Cena wywoławcza 600 PLN. Kasy mi trzeba na gwałt...!

   Jakiś taki rozlaźnięty;
   Bez humoru;
   Z ciężkim sercem i oddechem:
   Grzehu


Dopisane 20.VIII.2009, 17:17

Dziękuję Ci:)



Solina z G., J. i W. 20-24.VIII.2009. - ładowanie baterii:)



. 2009-08-14 10:48:11
skomentuj (11)


Wróciłam.

Alleluja, Jezus Chrystus zmartwychwstał!

Jotka 2009-08-09 17:34:54
skomentuj (19)


Rzeczy dziwne i ciekawe...

   Jestem rozdarty. Ma 15 lat, jest piękna, miła, ciepła. Abstynentka z wyboru. Coś do mnie ma. Zwierzała mi się, szukała pomocy- znalazła. Czy to się tak musiało skończyć?
   A ja, nie wiem, czy chce związku. Nie czuję się gotowy. Chyba nigdy nie czułem się gotowy do związku.
   Powiedziałem jej dziś, nie tak dawno temu w oczy, żeby szukała szczęścia z innym. ale jakoś sam się do tego nie przekonałem. Znów z rozmysłem, masochistycznym wręcz, zabijam uczucie...
   Chyba potrzebuję raczej "dziewczyny do całowania" niż do uczucia. Mam przyjaciól i przyjaciółkę. Poza tym multum, zatrzęsienie kolegów, znajomych, zajęć itp., itd., tak, że mam baaaardzo mało czasu.
   
   Kartka i długopis miały pomóc, ale jakoś nie pomogły:(

   Cholllerny świat.


   Jakby było mało problemów, dwa tygodnie po wygaśnięciu gwarancji zepsuła się mi moja droga mp3. Bez możliwości naprawy, a nawet przekształcenia w zwykłego pen- drive`a... ;/
   Do tego mam wiele innych mniejszych lub większych zmartwień. Np.: czytać "Noce i dnie". Jakie to zabójczo nudne!!! 
   Kroplą miodu w beczce dziegciu jest to, że kompletnie za darmo zdobyłem 2 książki, za którymi uganiałem się 5 lat, mianowicie "Wojna Trappa" i "Pokój Trappa", pióra Briana Callisona. Wyobraźcie sobie, że nikt ich nie czytał! Zdrada! trzeba się było zkręcić, ale było warto! :D Za złotówkę nabyłem też "Cienką czerwoną linię" Jamesa Jonesa i parę innych książek, np. Wańkowicza- "Szkoce spod Monte Cassino", pozycję, która wstrząsnłęa moim dzieciństwem (przeczytałem ją w 4, czy 5 klasie podstawówki).

   Trzeba opylić karabin, kupić nowy, a także zainwestować w telefon (oczywiście tylko Nokię) z odtwarzaczem mp3 i karciochą pamięciochy... 


   Boli mnie siedzenie od stopni ZDK z Z., gdzie czekałem bezskutecznie na kumpli. Trzeba się przespać z tym wszystkim.

   Ze studia nr.3 Katolickiego Radia Zamość, w trakcie dopracowywania audycji o gen. Andersie;
   Zagubiony;
   Niezdecydowany;
   Grzehu 2009-08-07 19:53:11
skomentuj (13)


Bredzenie człowieka spokojnie zadowolonego (szczęsliwego?) z życia:)

   Dawno już nie pisałem. Chyba zapominam jak to się robi;p

   Zapominam ostatnio o świecie niemal całkowicie. I to zamroczenie byłoby zupełne, gdyby nie... No właśnie Oni. Ale wole o tym ie pisać. mimo, że jest to moim (i jeszcze jednej osóbki;) największym utrapieniem obecnie.
   Pozostaje tylko milczenie, modlitwa, pobożne zaklęcia.

   Okazuje się, że niestety nie zrobię upragnionego granatnika ASG. Chciałem go zrobić na gazowe shellsy podobne do nabojów mysliwskich. Niestety, fail. Xhyba nawet epic...
   Czekam jednoczesnie na to, by ktoś kupił moją kochaną Judy- Elkę na allegro. Potrzebuję kasy na nawy karabinek.
   Zdaje się, że moja idea organizacji dowództw szczebla operacyjnego wejdzie w życie!! :D
   A propos ASG. Miałem dziś sen w tych klimatach. Pierwszy jaki zapamiętałem. Opowiem go od momentu, od którego pamiętam:
   Trzymam się liny wisząc na wysokości drugiego piętra (a mam lęk wysokości...) jakiegoś zniszczonego budynku. Widze ludzi ostrzeliwujących blok viv`a`vis tego, na którym wiszę. Z okien tamtego także prowadzony jest ogień, ale jestem pewnien, kulkami 6mm.
   Odwracam się do Wiedźmaka, by poinformować go o sytuacji i zdejmuję z ramienia broń, którą chcę nabyć- M733. Przekładam go przez parapet u odbezpieczam. Czułem to realnie. Tamci mnie nie widzą, a jednocześnie koło mnie śmigają pociski przyjaciół z drugiego bloku.
   Puszczam krótką serię zdejmując dwóch. Czuję tylko radość. Zachwiałem się, ale utrzymałem równowagę i oddałem jeszcze kilka strzałow "zabijając" jeszcze kogoś. Ale sam oberwałem w prawe ramię od niedobitka- gościa w jaskrawopomarańczowym kombinezonie. Miał MP5.
   Potem nie wiem jak znalazłem się na dole i spokojnie odszedłem do respawnu.
   Dzięki temu obudziłem się w nastroju radosnym:)

   Jotce nie będę przeszkadzał, W. w stolicy, A. odsypia balangę, G. może już jutro przyjedzie. Tak więc pozostaję sam na sam z literaturą i muzyką- "Noce i dnie", "Hitler i Stalin", "Rozważania o sztuce operacyjnej" (perełka, która wyłowiłem ostatnio- jeden z elementów przygotowań do pracy sztabowej:). Z muzyki- AC/DC- "Highway to hell" (grało mi w głowie od kilku dni), Metallica- "Whisky in the jar", "Morskie opowieści"

   Ach! Kocham wyprzedaże! Ale nie sklepowe, co to to nie drogie panie;) Takie w bibliotekach- za 1zł mozna nabyć białe i szare kruki, które nowe kosztują po 50 zł....

   Kupiłem też harmonijkę ustną i pogrywam sobie na niej, a rodzinie na nerwach xD Szczególnie chcę się nauczyć "Brothers in Arms" Dire Straits


   Rozpisałem się, bredząc niemiłosiernie ;) Ale tyle się dzieje:)

   Pozdrawiam serdecznie, uściskuję itp, itd czułości
   Z harmoszką w zębach;
   Wsłuchany w rocka i metal
   Przyszły posiadacz M733 i Colta M1911
   Grzehu, któremu znudziło się do pisywanie "Chłopina", bo jest długie xD 2009-08-02 18:34:54
skomentuj (14)


Well, I know this place...

Dopisane 31 lipca 2009; 19:41
Jest lepiej. Dużo lepiej.
Jadę.

***

Chodź, przytulę Cię, jeżeli ciągle jeszcze się boisz...
Tak, boję się. Boję. Przez chwilę było spokojnie, harmonijnie, a teraz wraca - brak pewności siebie. I panika.
Jestem już niemal przekonana, że ramiona, w które przez momencik trochę uwierzyłam, nie wytrzymają ciężaru mojego lęku.
Wiedziałam, że tak będzie. Kogo, jak kogo, ale siebie trochę znam.

Jest mi smutno. I chce mi się płakać. Ale... może dam radę jakoś to obrócić na dobre. Z Bogiem, który kocha mnie bezwarunkowo, bez względu na moją niepewność samej siebie. To naprawdę dla mnie ważne.

Pojutrze wyjeżdżam. Wracam za tydzień z górką. Przede mną rekolekcje, może tam będę potrafiła się na nowo zdystansować.

Jotka 2009-07-30 13:32:51
skomentuj (15)


Czuję włosy pojedynczo xD

...Znaczy się wypiłem conieco. No, trzeba było przywitać kumpli i kumpelę, którzy wrócili z wojaży. Rodzica moi, chwalebnie, przymykają oczy na nasze małe spotaknia z piwem. Sława im!
   Ale... Pisałem dawnościami, a czas i los coraz to nowe rzucasją mi pod nogi zdarzenia:)
   Białe jest czyste, ale pogoda byla paskudna. I całe to wsio-miasteczko za długie jak dla mnie. Ciężko chodzić, szczególnie gdy żołądek przepracowuje nadmiar piwa... Nie nie rozwiązuję problemów, po prostu piję dla picia. Raz za kiedy sobie mogę:D
   Tyle, że oprócz pogody wykiwał nas (byliśmy w 4 osoby) właściciel pola namiotowego, łaskawie oferując za 8zł/dobę domek, który niosły na plecach robale. I pająki, co było najgorsze ze wszystkiego ;/ Nie zostaliśmy tam.
   Szczęśliwie wróciłem. Nie ma to jak własna łazienka i własne łóżko.
   Robię handel i konstruuję broń, ale o tym innym razem:)
   
   Generalnie jest bardzo fajnie. Zapomniałem o problemach. Mam przyjaciół.
   Jedyne co jest, może nazwijmy to niepokojącym mnie troszkę, zjawiskiem są spotkania W. i J. Może i wygląda to na zazdrośc, ale nią nie jest. Jest fascynujące i ekscytujące :D Good luck, my friends!!! :D:D:D Cokolwiek kręcicie.

   Metallica i M.Kamen

   Pozdrowienia ze Wschodu dla Zachodu
   Pozdrowienia z Południa dla Północy
   I odwrotnie:D  

   Dziś wesół;
   Dziś bez problemów;
   Dziś... Zadowolony:
   Chlopina Grzehu 2009-07-27 22:01:06
skomentuj (11)